Celuj w jedną aplikację, nie w komputer
Bez celu zaburzenie dotyka każdego połączenia na komputerze - w tym pulpitu zdalnego, na którym pracujesz, i pobierania poprawki. Z celem złą sieć dostaje jeden proces, a reszta pracuje normalnie.
Po procesie
Wpisz nazwę w Proces albo podaj --target. Sama nazwa
dopasowuje się jako fragment, więc chrome obejmuje chrome.exe:
BeanNetworkTester.exe --loss 10 --target chrome.exe
Celowanie idzie po drzewie procesów, co ma znaczenie dla wszystkiego, co tworzy potomków: przeglądarka otwiera proces na kartę i te też są objęte.
Pole przyjmuje więcej niż jedną nazwę i więcej niż jeden rodzaj rzeczy naraz:
| Co wpisujesz | Co to znaczy |
|---|---|
chrome.exe,firefox.exe | Dwie aplikacje. |
chrome,!chromedriver | Chrome, ale nigdy driver. Wykluczenia wygrywają. |
my*.exe | Wszystko, co zaczyna się na "my". |
re:^node\.exe$ | Wyrażenie regularne, gdy wildcard nie wystarcza. |
4812 | Jeden identyfikator procesu. |
>1000 | Każdy proces o identyfikatorze powyżej 1000. |
Po adresie albo porcie
Czasem jednostką zainteresowania nie jest aplikacja, tylko jeden serwer. Te pola przyjmują tę samą składnię list, zakresów i wykluczeń, rozumieją CIDR i IPv6:
BeanNetworkTester.exe --latency 300 --dst-ip 10.0.0.0/24 --dst-port 443
BeanNetworkTester.exe --loss 20 --dst-port "!53"
Ta druga komenda jest warta zapamiętania: wszystko poza DNS. Celowanie obok portu bywa łatwiejsze niż wypisywanie tych, które chcesz objąć.
Cel po nazwie przeżywa restart aplikacji
Zrestartuj aplikację w trakcie sesji, a cel po nazwie podłapie nowy proces. Cel po identyfikatorze nie ma jak - ten numer należał do procesu, który się zakończył. Jeśli Twój test restartuje badaną rzecz, celuj po nazwie.
Ostrzeżenie, którego nie warto ignorować
Wystartuj z włączonym psuciem, bez celu i bez limitu czasu, a i okno, i linia komend powiedzą
to wprost: dotyczy to każdego połączenia na tym komputerze. To ostrzeżenie, nie odmowa - czasem
właśnie tego chcesz. Jeśli nie, ustaw cel albo --duration, a STOP zawsze przywraca
wszystko do normy.